Potężny wał wyżowy rozciągający się od Wysp Brytyjskich na zachodzie aż po Wyspy Kurylskie daleko na wschodzie, a tworzony przez dwa główne wyże – angielski i syberyjski oraz wtórne ośrodki wyżowe znajdujące się nad Ukrainą i wschodnią Syberią, ma tendencję do rozczłonkowania się. Nad Europą proces ten zapoczątkowany jest oddalaniem się na wschód wyżu znad Ukrainy i równoczesnym napieraniem od północy i południa dwóch ośrodków niżowych, które stale ciążąc ku sobie, po pewnym czasie połączą się ze sobą i w miejscu utrzymującego się jeszcze wału wyżowego będzie rozległy obszar niskiego ciśnienia, ale nastąpi to dopiero za kilkadziesiąt godzin. Na naszych mapach ciśnienia, zwłaszcza tych z drugiej części horyzontu czasowego prognozy, obserwujemy już tworzenie się obszaru siodłowego obejmującego północną połowę Polski oraz północne Niemcy. Na północ od słabnącego wału, szybko przemykają dwa płytkie ośrodki niżowe, powstałe z zaburzenia na chłodnym froncie atmosferycznym, ułożonym mniej więcej równolegle do głównego strumienia powietrza, przepływającego pomiędzy wyżem angielskim i rozległym niżem znad północnych akwenów Morza Barentsa. Natomiast po południowej stronie wału, nad ciepłymi wodami Morza Śródziemnego, stale przemieszczają się aktywne ośrodki niżowe, prowadzące w swych ciepłych wycinkach, powietrze ciepłe oraz zasobne w wilgoć. Jakikolwiek kontakt z powietrzem zimnym, zawsze powoduje występowanie intensywnych opadów, w ciepłej porze roku są to opady deszczu, a w porze chłodnej – opady śniegu. Właśnie poprzedniej nocy doszło do takiego kontaktu, kiedy to zimne powietrze pochodzące z wysokich szerokości geograficznych, płynąc od Skandynawii na południowy zachód, dostało się w orbitę niżu opuszczającego Atlantyk i wchodzącego nad zachodnie akweny Morza Śródziemnego i starło się z powietrzem ciepłym wypełniającym ciepły wycinek niżu. Owocem tego starcia były obfite opady śniegu, zwłaszcza w południowo wschodniej Francji i północno wschodniej Hiszpanii, w ciągu kilkunastu godzin spadło tam od czterdziestu do sześćdziesięciu centymetrów śniegu.
Nad Polską też pada śnieg, ale słaby i tylko miejscami na krańcach wschodnich, który już niebawem przestanie padać. Są to opady występujące na mało aktywnym i wciąż tracącym aktywność, zokludowanym froncie atmosferycznym, który nie zdoła przebić się nad nasze dzielnice południowe, a jego chmury rozproszą się nad dzielnicami środkowymi. Będzie to w głównej mierze zasługą wciąż osiadającego zimnego powietrza w obszarze wału wyżowego. Zatem, w najbliższym czasie nie można oczekiwać istotnych zmian, wciąż brak chmur ograniczających nocne wypromieniowanie ciepła z podłoża, powodować będzie duże nocne spadki temperatury, których nie jest w stanie skompensować dzienny dopływ ciepła od słońca.
Ryszard Olędzki
10 marca 2010, 5:30